W imię zasad

w imię zasadNiewielu jest ludzi, którzy mają odwagę postąpić jak należy...

Młoda działaczka lewicowa zostaje brutalnie zamordowana. Policja podejrzewa, że zabił ją seryjny morderca, który niedawno opuścił mury więzienia. Dziennikarz śledczy Adam Bukowski odkrywa jednak, że za zabójstwem może stać ktoś zupełnie inny. Wiele wskazuje na to, że przyczyną morderstwa mógł być... jego reportaż. Bukowski postanawia dowiedzieć się, dlaczego młoda aktywistka musiała zginąć i uruchamia lawinę tragicznych wydarzeń.

„Zapadał zmierzch, kiedy Kingę Stolarek po raz ostatni widziano na przystanku autobusowym w pobliżu Eldorado. Jednak do żadnego autobusu nie wsiadła. Kiedy nadjechał najbliższy, już jej nie było pod wiatą. Gdzie zniknęła? Może znudziło ją czekanie i poszła piechotą do stacji kolejowej w Otwocku? Może złapała okazję? Tego się, być może, już nigdy nie dowiemy. Potem nikt nie widział jej żywej. Oprócz mordercy...".

Śledztwo, prowadzone wspólnie z seksowną aspirant Kuc, prowadzi do mafijnego bosa z Chicago. Na jaw wychodzą powiązania świata narkobiznesu i polityki. Dodatkowo okazuje się, że w sprawę wplątana jest córka Bukowskiego. Grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo i tylko ojciec, z którym od dawna jest skłócona, może ją uratować.

Bukowski nie zawsze był porządnym facetem - ma za sobą wiele życiowych zakrętów. Teraz ma jednak szansę, by postąpić jak należy.

 

Znana z radykalnych poglądów młoda antyglobalistka Kinga Stolarek została bestialsko zamordowana. Jej pokryte licznymi ranami zwłoki znaleziono na brzegu Wisły. Komu zależało na jej śmierci? Komu się naraziła? Lista podejrzanych jest dość długa. Rozpoczyna się od nieuczciwego biznesmena Boba Kujawiaka, prowadzi przez nacjonalistyczną organizację Akcja Czysta Polska, a kończy na wypuszczonym właśnie z więzienia seryjnym zabójcy, wampirze z Sanoka. Sytuacja niby klasyczna, ale podwójnie trudna. Wspomniana lista co chwilę uzupełniana jest o nowe nazwiska, wśród których nie brakuje tych formalnie stojących po drugiej, właściwej stronie. Policjantów, detektywów, prawników, a nawet posła kandydującego do Europarlamentu. Każdy jest tu podejrzany, nikomu nie można ufać. Wydaje się, że Kinga zginęła przede wszystkim dlatego, że jako idealistce przyszło jej żyć w świecie, w którym rządzą szemrane interesy, a o prezentowanych poglądach i przyjmowanych wartościach decyduje pieniądz.