Dziennikarz Adam Bukowski, znany z powieści "Pismak" uhonorowanej Nagrodą Wielkiego Kalibru dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej i sensacyjnej roku 2005, pojawia się w kolejnej już książce Marka Harnego. Już tytuł zaczerpnięty z tekstu zespołu Wilki zapowiada raczej krytyczną ocenę rzeczywistości, którą opisuje autor. Przed oczyma czytelnika defiluje zatem cały zestaw postaci, które od kilku lat straszą nas z czołówek gazet: sprzedajni politycy, wątpliwego prowadzenia kobiety i wreszcie dziennikarze wchodzący w układy z biznesmenami i mafią. A ponieważ autor również jest dziennikarzem, więc w nieuchronny sposób nasuwa się pytanie - na ile świat stworzony w powieści pokrywa się z tym rzeczywistym, a na ile jest tylko konstrukcją uatrakcyjniającą fabułę?

 

Marek Harny bardzo często porusza w swojej prozie tematy z gatunku drażliwych. I robi tak bez względu na to, czy pisze romans, czy fabularyzowaną biografię, czy też wreszcie sensacje. A skoro przez ostatnie miesiące i lata debatę publiczną zdominowała tematyka wszechmocnego Układu i tajemniczego czworokąta, to trudno się dziwić, że i w prozie krakowskiego dziennikarza objawiają się te wątki. Z premierą "Wszyscy grzeszą" wiąże się dość ciekawa anegdota, którą sam autor przytacza na swojej stronie internetowej. Marek Harny stwierdził bowiem, że sporo ryzykował każąc Adamowi Bukowskiemu znów podjąć prywatne śledztwo w kręgu ludzi, których zazwyczaj określa się mianem "postaci z pierwszych stron gazet". Niewiele brakowało, a autor zostałby posądzony o plagiat. Ostatni tydzień listopada przyniósł zakończenie dwóch sensacyjnych seriali, "Trzeciego oficera" w 2 programie TVP i "Twarzą w twarz" w TVN. Co to ma wspólnego z nową książką Marka Harnego? Również wyszła w listopadzie, co okazało się wielkim szczęściem. - Gdybyśmy razem z wydawcą spóźnili się o parę miesięcy, w życiu bym się nie wytłumaczył, że nie zapożyczyłem niektórych motywów właśnie z tych filmów - wspomina autor.

Fikcja zapożycza się w fikcji, wymyślone przez polityków teorie spiskowe czasami mają moc samosprawdzających się przepowiedni. Ale świat przedstawiony w prozie sensacyjnej autora "Wszyscy grzeszą" jest świadomie karykaturalny i przerysowany. Bohaterowie obu części opowieści o losach Adama Bukowskiego można by rzec przede wszystkim piją wódkę i uprawiają przygodny seks. Tak twierdziło wielu recenzentów "Pismaka", dodając, że autor koloryzuje rzeczywistość. Ale to wymóg konwencji, jaką narzucił sobie pisarz, a sam dość ironicznie wypowiedział się o krytykach, którzy w powieści dostrzegają najpewniej to, czego im najbardziej brakuje.

W trakcie lektury można oczywiście bawić się w poszukiwanie zbieżności między światem przedstawionym a realnym, lecz to raczej akademickie zajęcie. Warto zaś na pewno na kilka godzin zanurzyć się w świecie, jaki istnieje w wyobraźni polityków wszelkiej proweniencji. A samo zakończenie książki, którego wszak tu zdradzać nie wypada, pokazuje być może, jak wygląda naprawdę mityczny Układ.

Krzysztof Maciejewski
PapieroweMyśli.pl, 31.12.2008.